Zdjęcie dodane przez _urbanstyle02 · 10 miesięcy temu
Opis
Katakumby znajdują się pod główną salą FSO. Wcześniej do tuneli można było wejść przez schron przeciwlotniczy, ale ostatnio wstawiono śluzę, więc trzeba będzie się wspinać przez szybę w otworze obok budynku. Nadal możesz wejść do schronu przeciwbombowego, ponieważ otwiera się on na tunele.
Zagrożenia
2 zgłoszenia
Miejsce chronione
Ochrona jeźdźi po terenie w samochodzie
Niebezpieczne materiały
w niektórych miejscach tunelu unoszą się gazy – metan i dwutlenek węgla. Radzimy nosić maskę przeciwgazową
Miejsca w okolicy do 20 km
1/15
0.27 km
Dawna tłocznia na FSO
1/10
0.28 km
Dawne przedszkole/pralnia
1/15
0.42 km
Lokomotywy manewrowe
0.68 km
waga kolejowa
1/2
1.18 km
Opuszczona nastawnia kolejowa
1/12
1.30 km
Kolektor burzowy Krasińskiego
Komentarze
Musisz być Zalogowany, Aby dodać nowy komentarz.
Mam wrażenie że przez ostatnie kilka miesięcy namnożyło się kamer na placach itp. Załatali też dziurę od głównej ulicy lecz wystarczy się podciągnąć bo nie załatali całej (nie chodzi tu o wejście do tuneli ze schronami tylko o wejście na teren fso). Wejście do katakubmów dalej otwarte tak jak na zdjęciach.
Byłem tam 14.11.2024 z samego rana. Okno jest już czymś zastawione. NIE MA MOŻLIWOŚCI WEJŚCIA. Dodatkowo gdy stamtąd wychodzilismy złapała nas ochrona, zaczaili sie na nas nad wejsciem, przyjechali w jakies 5 minut dwoma samochodami. Powiedzieli ze zamontowali duzo nowych kamer i czujek ruchu i ze wzywaja policje, co rzeczywiscie zrobili. Takze nie polecam nawet krecic sie w poblizu, zeby sobie nie narobic problemow
Stan na 08-11-2024
Wejście bezproblemowe jak na zdjęciach. Brak ochrony, kamer i czujek. Po wejściu na lewo są tunele, po prawej dwa schrony. Raczej ciężko się zgubić bo tunele tworzą siatkę i bez problemu idzie się połapać gdzie się jest. Całkiem klimatyczne miejsce, zwiedzenie wszystkiego bez pośpiechu zajmuje trochę ponad godzinę.
Wejście bezproblemowe jak na zdjęciach. Brak ochrony, kamer i czujek. Po wejściu na lewo są tunele, po prawej dwa schrony. Raczej ciężko się zgubić bo tunele tworzą siatkę i bez problemu idzie się połapać gdzie się jest. Całkiem klimatyczne miejsce, zwiedzenie wszystkiego bez pośpiechu zajmuje trochę ponad godzinę.
Jeszcze z pewnością tu wrócę, ponieważ z uwagi na złe obuwie nie chciałem wchodzić w niektóre miejsca, ale tyle co zobaczyłem w połączeniu z tłocznią dało mega dobre wrażenia. Tunele są długie i ciężko nawet określić gdzie się kończą. Ja nie szedłem w ogóle w prawo, lecz cały czas w lewo. Po drodze minąłem klatkę schodową zawalona śmieciami, która najprawdopodobniej prowadziła na laser tag - nie polecam tam się zapuszczać. Przysypane śmieciami były też drzwi do schronu gdzie niestety wygląda to tak jakby wybiła kanalizacja, nie mam pewności ale tak to wygląda. W miejscach "czyszczych" woda dosięgała do końca podeszwy i widać podłogę, ale raczej i tak zaleciłbym może niekoniecznie kalosze, ale na pewno jakieś nieprzemakalne buty z grubą podeszwą. Osobiście nie czułem bardziej specyficznych zapachów, ale też nie zapuszczałem się daleko. Ale wierzę, że mogą tam gromadzić się różnego rodzaju szkodliwe gazdy, dlatego przy powrocie na pewno lepiej wyposażę się także pod tym kątem. Dostęp bezproblemowy.
Bardzo klimatyczne miejsce. Tunele ciągną się i ciągną w nieskończoność. Wejście tak, jak napisane: od tyłu tłoczni trzeba znaleźć miejsce ze zdjęcia i zejść na dół po drabince, a potem przez wybite okno na dole. Zaraz nad zejściem jest kamera, ale mimo, iż nieraz weszliśmy w jej zasięg to nikt z ochrony nie przyjechał ani nic. Do schronu idzie się w prawo, skręt znowu w prawo, i cały czas prosto dopóki po prawej nie pojawi się otwarty właz. Radzę patrzeć pod nogi i na głowę, bo przez niskie rury i inne żelastwo łatwo nabić sobie guza.