Wejście łatwe po prostu przez drzwi, ale szyby wybite więc jak ktoś chce to można wejść oknami. Nie chronione. W środku nie ma wyposażenia, z wyjątkiem pojedynczych elementów, wanna, kominek kaflowy, szafki i tym podobne. Sporo graffiti i trochę śmieci. Budynek opuszczony najprawdopodobniej po pożarze, druga część budynku spalona. Piwnicy nie ma, ale po schodach można wejść na strych. Jest tam legowisko bezdomnego, ale go nie spotkaliśmy. Spoko miejsce.