Zdjęcie dodane przez nat_usiq · 17 dni temu
Opis
Budynek jest w gorszym stanie niż na zdjęciach, w środku nie ma praktycznie nieczego.
O dziwo wejście również jest utrudnione (ogrodzone blachami budowlanymi), ale z tyłu ośrodka jest spora dziura w ogrodzeniu, przez którą każdy może sobie wejść bez problemu.
Nie ma kamer ani ochrony i każdy z przechodniów sobie wchodzi i ogląda.
Zwiedzający zwyczajnie sobie wchodzą jak do siebie, kilku osobowe grupki osób. Wszyscy zwiedzają, robią zdjęcia i nikt nie ma z tym problemu ani nie przepędza.
Zagrożenia
2 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/15
1/6
1/6
1/12
- Wcześniej teren był w całości ogrodzony, z zaklejonymi dziurami i drutem kolczastym
- Obecnie jest duża dziura w ogrodzeniu od strony lasu, można też wejść główną bramą, która bywa otwarta
- Wewnątrz schody na wyższe piętra bywają zastawione blachą, trzeba wejść przez balkon lub boczne pomieszczenie
- Część relacji mówi o łatwym, bezproblemowym wejściu bez przeszkód
- Starsze komentarze wspominają liczne kamery, czujniki ruchu i alarm, a nawet interwencje ochrony
- Nowsze komentarze zgodnie mówią, że nie ma już ochrony, kamer ani alarmów
- Raz na miejscu pojawiły się radiowozy i straż pożarna, które kazały się ewakuować
- Stan budynku opisywany jako opłakany, w środku prawie nic nie zostało
- Coraz więcej dziur w ścianach i ogólny wzrost bałaganu na przestrzeni czasu
- Piękne widoki z dachu i tarasu na molo Orłowskie, plażę i morze
- Trochę grafitti wewnątrz budynku
- Miejsce bardzo popularne, zwykle spotyka się tam innych zwiedzających, w tym rodziny z dziećmi
- Polecane zwiedzanie za dnia, bo łatwiej dostrzec zagrożenia przy wchodzeniu na wyższe piętra
- Jedna relacja poleca też zwiedzanie nocą jako bezpieczne, w podziemiach zachowało się najwięcej
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 35 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Wejście jest (pomimo iż budynek jest ogrodzony). Trzeba przejść od strony lasu (z tyłu posesji) i szukać sporej dziury w ogrodzeniu. Wchodzi się spokojnie na cały teren. W środku budynku schody są zastawione, więc trzeba wejść do głównego budynku przez balkon jednego z pokoi.
Nie ma ochrony ani kamer. Wszyscy ludzie wchodzą sobie tam jak jakaś wycieczka do muzeum. Nikt nie pilnuje ani nie zakazuje wchodzenia.
Jak tam byłem to razem z mną było tam z ... na oko 20 parę osób plus kilkanaście, które wciąż wchodziły i wychodziły.