przy wchodzeniu od tyłu przez dziurę w płocie należy zachować ostrożność - to najgorszy płot do włażenia przez dziurę, w środku praktycznie nic nie ma, wszystko pojarane
Mieszkam niedaleko i chciałam napisać że w domu jakiś czas temu był pożar, mało co zostało, wszędzie leży szkło i nie da się oddychać bo śmierdzi paloną siarką, obok cały czas pilnuje straż miejska, budynek wygląda jakby chciał się zawalić, byłam tydzień temu, wejść się da ale średnio jest po co
Prawie zupełnie pusty budynek ale ma jeszcze parę ciekawych elementów jak na przykład dach pokryty murawą. Czasem odwiedza policja (chociaż nie wiem czy nadal) sąsiedzi też wzywają policję jak zobaczą kogoś tam.
3.08.2024 mysle, że aktulanie nie ma po co specjalnie jechac. Po pozarze wiekszosc szyb lezy stluczona na ziemi. Trzeba takze zachowac cisze poniewas sasiedzi moga byc przewrazliwieni a brama zabita od srodka i zamknieta na klodke wejscie przez duza dziure w murze z tylu
wejście przez dziure w murze z tyłu, da sie na spokojnie przejść uważając na drut kolczasty, cały budynek to śmierdząca rozpierdolona ruina, na terenie obiektu znajdują się jeziora i baseny z brudną wodą, z obrośniętego trawą dachu całkiem ładne widoki na okolice i dość duży teren obiektu
Byłam dzisiaj z koleżanką po osiemnastej. Pomimo stawionej nowej bramy z kłódką miejsce dalej aktualne. Trzeba się przejść dookoła murku i można zauważyć dziurę przez którą można przejść lecz trzeba uważać na drut kolczasty. Miejsce oceniam 5/10. Sama ruina ale widoki z dachu nawet fajne :3
Brama od strony łonki zamknięta na kłódke a terenu pilnuje jakiś gość który przyjeżdża co jakiś czas i jak kogoś spotka na posesji to dzwoni na policje albo po jakąś ochrone budynek ma porozwalane szkło na wejsciu od strony jeziora w środku widać że nie raz byli jacyś ćpuni i alkoholicy i porobione dziury w ścianach.
Miejsce bardzo bezpieczne, wejście znajduje sie od strony łąki i jeziorka wystarczy obejść cały obiekt i napewno znajdziecie :))
Byliśmy tam dnia 15.06.24, bardzo spokojne miejsce, ludzie z dziecmi przychodza tam łowić ryby w stawie na posesji. Budynek pusty, brak bezdomnych i innych squattersów, troche pusty ale i tak warty obejrzenia.
Polecam dla początkujących.
Dzis (15.05.2024) okolo 13 weszlam na teren ze znajomymi. Na Miejscu bylo z 10 nastolatkow biegajacych po calym obiekcie. Potem zaczely sie klotnie i wyzywki chlopaki zaczeli rzucac (chyba) szklem do wody. Sasiedzi maja to totalnie w dupie
Dom w bardzo dobrym stanie zachowany. Część szyb nawet nie jest wybita, są szafki w nienaruszonym stanie. Wejście od tyłu od pola, jest duża dziura w murze. Obiekt totalnie nie jest totalnie chroniony, zero kamer, czujników. Żadnych podziemii nie ma, nic bardzo ciekawego
Relacja z 17.09.2023
Od razu napiszę jeśli ktoś jedzie z drugiego końca Polski nie warto.Poza tym jedynym walorem tego miejsca jest jezioro obecne na posesji przed domem ,można przysiąść na drewnianym pomostku i umilić sobie chwilę.Stan opustoszały praktycznie większość szyb wybitych ,wszystko w grafitii reszta to ściany nic Ciekawego. Kolejnym fajnym aspektem miejsca jest drzewko , które rośnie po środku domu można cyknąć fajną fote . Byłem tam o późnej porze żeby zobaczyć czy na posesji znajdują się kamery bądź czujki ruchu nic takiego nie znalazłem ,ani nie napatoczylem się na ochronę ,aczkolwiek ponoć jeżdżą i kontrolują czasami teren. Główną bramą nie radzę wchodzić ani boczną również ,ponieważ okolica przy głównej drodze i bardzo ruchliwa.Jesli ktoś chce wejść to kieruj się na tył posesji gdzie jest pole zasiane zbożem idź prosto przy płocie , aż dojdziesz do pewnego momentu gdzie jest wyjęta jedna połówka betonowego ogrodzenia.Rade również uważać na tutejsze dzieci ,ponieważ są bardzo nachalne i za wejście na posesję żądają papierosa. Jeśli chce zwiedzić coś ciekawszego w okolicy zapraszam i polecam starą cegielnie dosłownie nieopodal.
Nie warto jechać, wejście bezproblemowe brak kamer ani czuje. Ale miejsce jest tak zdewastowane że to ręce opadają, meble w banie. 3/4 szyb wybitnych a i tak wszystkie prawie zamalowane.
Nie wiem czemu, ale nie da się ciebie znaleźć na ig. Też widze, że od 6 miechów się nie logowałeś. Jakbys się kiedyś zalogował to daj znać jak można cię dodać :p
Miejsce ultrapopularne i nie warte jechania tam z daleka, ogromna ilość zwiedzajacych i dużo zwykłych spacerowiczów, dosłownie druga zofiówka ;) Podobno już auta wynieśli i ten fajny stuł rozbili i dużo szyb pobili, wedłóg mnie radze nie jechać z daleka
Krupówki wśród urbexów, całe masy zwiedzających, przez co miejsce totalnie traci klimat. Ogólnie budowla całkiem ciekawa, ale mega zniszczona, warto zajrzeć będąc w okolicy.
Nie można się zniechęcać bo oni sobie tak mówią żeby iść bo to problem są ale gucio
prawda oni nie wybudowali tego domu to mogą co najmniej cie w nos pocałować
jeżeli to ich własność to niech pokażą papiery a jak nie mają to olać bo to wsioki głupie.