Zdjęcie dodane przez juliaqzz · rok temu
Opis
Trudno z dojazdem - położony w środku lasu, wokół brak jest dobrej drogi.
Brak też info i adresu
To miejsce było zmieniane 1 razy.
Zobacz historię zmian
Miejsca w okolicy do 20 km
1/7
1.14 km
Tago Junior
1/15
1.23 km
Wypalona willa Danuta
1/4
4.11 km
Pałacyk na Źródniku
1/3
4.21 km
Były 5. Dyw. rakietowy OP Słupno
1/15
4.21 km
5. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej
1/5
5.16 km
Gajówka duchów w Ossowie
Co mówią komentarze
Dojazd i wejście
- Dojazd samochodem bez problemu, prowadzi tam piaszczysta/leśna droga od ul. Geodetów.
- Teren całkowicie otwarty - brak ogrodzenia, tabliczek i przeszkód, wejście z każdej strony.
- Możliwy też dojazd rowerem lub dojście przez las (ok. 300 m od głównej drogi).
Ochrona i monitoring
- Brak ochrony i kamer, sąsiedzi nie reagują na obecność zwiedzających.
- W ciągu dnia i w weekendy bywa tam sporo młodzieży i osób postronnych.
Stan obiektu
- Duży, niedokończony budynek willowy z licznymi pomieszczeniami, plus osobny garaż na kilka aut z warsztatem.
- Obiekt był wielokrotnie podpalany - spalone belki dachowe, część konstrukcji dachu grozi zawaleniem.
- Dawniej czystszy i mniej zarośnięty; obecnie mocno zarośnięty, zaśmiecony, wszędzie tłuczone szkło.
- Staw w ogrodzie, kiedyś czysty i użytkowany, obecnie zasypany śmieciami; sąsiedni mały budynek spłonął doszczętnie.
- Piwnica jest sucha (niezalana), dostępna, ale zamieszkana przez liczne kosarze.
Co warto zobaczyć
- Rozbudowana architektura i duża liczba zakamarków - garaże, pozostałości altany, domku letniskowego i staw.
- Możliwe wejście na dach i do piwnicy, ceniona lokalizacja na zdjęcia, zwłaszcza nocą z dachu.
Praktyczne wskazówki
- Zalecane solidne obuwie i grube spodnie ze względu na wszechobecne szkło.
- Wejście na dach uznawane za bardzo ryzykowne z powodu grożącego zawaleniem, spalonego dachu.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 15 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Musisz być Zalogowany, Aby dodać nowy komentarz.
Mega polecam miejsce, byłam z koleżanką wczoraj i moim zdaniem bardzo fajne miejsce na pierwszy „urbex". Są to już bardziej ruiny tego domu ale i tak jak na pierwszy raz w takim miejscu bardzo mi sie podobało. Z dojazdem miałam mały problem ponieważ były dwie podobne drogi obok siebie ale udało mi sie tam dotrzeć. Na luzie można tam wchodzić bo sąsiedzi mają wywalone i nikt nie pilnuje tego miejsca.
0
Znam to miejsce od wielu lat, to jedno z najważniejszych miejsc mojej młodości ;) wciąż tam zaglądam jakoś raz do roku z nostalgii. Napiszę jak wyglądało jeszcze kilkanaście lat temu, a jak jest teraz.
Staw był dość czysty, niektórzy nawet się tam kąpali, budowali tratwy (teraz zasypany śmieciami). Był tam spory pomost na którym można było przesiadywać. Obok stawu stał jeszcze jeden, mały budynek - został spalony, została po nim dziura i trochę gruzu.
Cały obiekt był czystszy i znacznie mniej zarośnięty. Oczywiście śmieci trochę było, ale w granicach "normy", lokalsi zostawiali je w określonych miejscach. Teraz śmieci są wszędzie i warto mieć solidne buty, bo wszędzie są kawałki szkła.
Ogrodzenie nie było w dobrym stanie, ale miejscami trzymało się nieźle. Teraz nie kojarzę, żeby został choćby ślad po drewnianym parkanie.
Było dużo elementów drewnianych, które zostały wypalone - willa na przestrzeni lat była wiele razy podpalana. Drewniane podpory altanek itp. Teraz zostały co najwyżej przepalone belki dachowe i kilka ram okiennych (kiedyś był prawie komplet drewnianych okien i drzwi z mosiężnymi klamkami, widać było, że jakieś luksusowe).
Kiedyś miejsce było bardzo atrakcyjne - nie tylko pod urbex, ale też po prostu do spędzania czasu dla lokalnej młodzieży. Wejście było łatwe, ale sąsiedzi trochę bardziej pilnowali - wizyty policji były dość częste. Teraz ryzyko przypału jest właściwie zerowe, ale i atrakcyjność bardzo spadła. Tym niemniej jak ktoś jest w okolicy, to nadal w miarę warto wpaść - chociażby zobaczyć ogromną piwnicę i wejść na wieżyczkę (budynek jest tak duży, że odnalezienie odpowiednich schodów może być pewnym wyzwaniem)
Staw był dość czysty, niektórzy nawet się tam kąpali, budowali tratwy (teraz zasypany śmieciami). Był tam spory pomost na którym można było przesiadywać. Obok stawu stał jeszcze jeden, mały budynek - został spalony, została po nim dziura i trochę gruzu.
Cały obiekt był czystszy i znacznie mniej zarośnięty. Oczywiście śmieci trochę było, ale w granicach "normy", lokalsi zostawiali je w określonych miejscach. Teraz śmieci są wszędzie i warto mieć solidne buty, bo wszędzie są kawałki szkła.
Ogrodzenie nie było w dobrym stanie, ale miejscami trzymało się nieźle. Teraz nie kojarzę, żeby został choćby ślad po drewnianym parkanie.
Było dużo elementów drewnianych, które zostały wypalone - willa na przestrzeni lat była wiele razy podpalana. Drewniane podpory altanek itp. Teraz zostały co najwyżej przepalone belki dachowe i kilka ram okiennych (kiedyś był prawie komplet drewnianych okien i drzwi z mosiężnymi klamkami, widać było, że jakieś luksusowe).
Kiedyś miejsce było bardzo atrakcyjne - nie tylko pod urbex, ale też po prostu do spędzania czasu dla lokalnej młodzieży. Wejście było łatwe, ale sąsiedzi trochę bardziej pilnowali - wizyty policji były dość częste. Teraz ryzyko przypału jest właściwie zerowe, ale i atrakcyjność bardzo spadła. Tym niemniej jak ktoś jest w okolicy, to nadal w miarę warto wpaść - chociażby zobaczyć ogromną piwnicę i wejść na wieżyczkę (budynek jest tak duży, że odnalezienie odpowiednich schodów może być pewnym wyzwaniem)
0
Obiekt ogólno dostępny jak byłem wczoraj to przynajmniej 2 razy widziałem jak ktoś przejeżdżał na crossie i na skuterze i jakaś rodzinka się przechadzała, więc raczej nie ma co się spodziewać problemu ze stronu sąsiadów którzy mają okna od strony garażu ale wiadomo lepiej dmuchać na zimne. Najlepsze wejście na teren od ulicy geodetów, samo miejsce niedokończone i przez to może wydawać się nudne ale tak nie jest masa zakamarków i architektura i sama wielkość obiektu robi robotę, wejście na niedoszłe poddasze na chwile obecną bardzo ryzykowane gdyż całkiem spory kawałek spalonego dachu wisi nad schodami którymi bezpieczniej jest zejść do piwnicy która nie jest zalana i na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem mała pod względem całej reszty obiektu ale tak nie jest wystarczy kawałek się przejść i wszystko się zgadza. Oprócz samej willi jest jeszcze garaż na aż 4 samochody + jedno miejsce do ich naprawy, na piętrze coś w stylu części mieszkalnej. Jak się wyjdzie za główny budynek wchodzi się do ogrodu i wystarczy trochę skręcić w prawo i do chodzi się do miejsca gdzie była altana na grilla, resztki domku "letniskowego" i staw który dopełnia tego bogactwa, więc czego by nie mówić czy wille budował mafioso czy cygan czy zwykły koleś któremu się trochę poszczęściło i wygrał w totka to pewne jest jedno właściciel na pewno był majętny. Jak dla mnie miejsce warte uwagi polecam wpaść. Załączam trochę aktualnych zdjęć.
0
Bardzo fajne miejsce do zwiedzenia! nie ma żadnego ogrodzenia ani ochrony! niestety trzeba bardzo uważać ponieważ to miejsce może runąć niedługo, widać to po tym że to miejsce było najwyraźniej podpalone, widać było to po belkach które były czarne... nasz dom oferuje nam wejście na dach jak i do piwnicy co jest plusem! dla arachnofobików nie radzę schodzić do piwnicy ponieważ dużo jest tam kosarzy! na dach nie zaleciłbym ponieważ może się to w każdej chwili zawalić! ja oczywiście niemota wlazłem na dach nawet na komin... fotki porobione ale naprawdę nie jest tam w pełni bezpiecznie, do tego urbexu zalecam wziąć jakieś porządne spodnie ponieważ jest tam dużo szkła, ogólnie to miejsce warte tego, do zwiedzenia są jeszcze garaże czy coś takiego ale tam jest dużo śmieci i wejść tam ciężko (30.05.2021) ale miejsce genialne do początków!
0