Zdjęcie dodane przez juliaqzz · rok temu
Opis
Trudno z dojazdem - położony w środku lasu, wokół brak jest dobrej drogi.
Brak też info i adresu
Miejsca w okolicy do 20 km
1/7
1/15
1/4
1/3
1/15
- Dojazd samochodem bez problemu od ul. Geodetów, prowadzi tam piaszczysta/leśna droga.
- Można też dojechać rowerem lub dojść przez las, ok. 300 m od głównej drogi.
- Brak ogrodzenia (dawny drewniany parkan praktycznie zniknął), wejście możliwe z każdej strony.
- Brak kamer i ochrony, sąsiedzi nie reagują na obecność zwiedzających.
- W ciągu dnia i w weekendy bywa dużo młodzieży i osób postronnych na terenie.
- Duża, niedokończona willa z licznymi pomieszczeniami oraz osobny budynek garażowy na 2-4 auta z częścią warsztatową.
- Obiekt był wielokrotnie podpalany, elementy drewniane i część dachu są spalone, konstrukcja dachu nad schodami grozi zawaleniem.
- Piwnica nie jest zalana, ale bywa w niej dużo kosarzy (pajęczaków).
- Na posesji jest staw, dawniej czysty, obecnie mocno zaśmiecony, oraz pozostałości altany i domku letniskowego (spalony, widoczna dziura i gruz).
- Z biegiem lat miejsce stało się bardziej zarośnięte i zaśmiecone niż wcześniej, wszędzie leży potłuczone szkło.
- Duży, rozbudowany obiekt z mnóstwem zakamarków, częścią mieszkalną, garażami i ogrodem ze stawem.
- Możliwość wejścia na dach i do piwnicy, dach oferuje dobre miejsce na zdjęcia w nocy.
- Ciekawa lokalna legenda dotycząca budowniczego willi.
- Zalecane solidne obuwie i mocne spodnie ze względu na dużo potłuczonego szkła.
- Wejście na dach i schody prowadzące na poddasze uznawane za ryzykowne z powodu spalonej, niestabilnej konstrukcji.
- Miejsce polecane jako dobre na pierwszy urbex, mimo że obecnie to głównie ruina.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 16 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Staw był dość czysty, niektórzy nawet się tam kąpali, budowali tratwy (teraz zasypany śmieciami). Był tam spory pomost na którym można było przesiadywać. Obok stawu stał jeszcze jeden, mały budynek - został spalony, została po nim dziura i trochę gruzu.
Cały obiekt był czystszy i znacznie mniej zarośnięty. Oczywiście śmieci trochę było, ale w granicach "normy", lokalsi zostawiali je w określonych miejscach. Teraz śmieci są wszędzie i warto mieć solidne buty, bo wszędzie są kawałki szkła.
Ogrodzenie nie było w dobrym stanie, ale miejscami trzymało się nieźle. Teraz nie kojarzę, żeby został choćby ślad po drewnianym parkanie.
Było dużo elementów drewnianych, które zostały wypalone - willa na przestrzeni lat była wiele razy podpalana. Drewniane podpory altanek itp. Teraz zostały co najwyżej przepalone belki dachowe i kilka ram okiennych (kiedyś był prawie komplet drewnianych okien i drzwi z mosiężnymi klamkami, widać było, że jakieś luksusowe).
Kiedyś miejsce było bardzo atrakcyjne - nie tylko pod urbex, ale też po prostu do spędzania czasu dla lokalnej młodzieży. Wejście było łatwe, ale sąsiedzi trochę bardziej pilnowali - wizyty policji były dość częste. Teraz ryzyko przypału jest właściwie zerowe, ale i atrakcyjność bardzo spadła. Tym niemniej jak ktoś jest w okolicy, to nadal w miarę warto wpaść - chociażby zobaczyć ogromną piwnicę i wejść na wieżyczkę (budynek jest tak duży, że odnalezienie odpowiednich schodów może być pewnym wyzwaniem)