Niedaleko dawnego zakładu naprawy taboru kolejowego, w gęsto zarośniętej okolicy i położony tuż obok torów kolejowych, stoi piętrowy betonowy budynek częściowo ukryty w zaroślach i o nieznanej historii. Betonowa konstrukcja z dwoma kondygnacjami. Historia tego miejsca pozostaje nieznana. Nie wiadomo, czy pełnił kiedyś funkcję mieszkalną, czy był powiązany z infrastrukturą kolejową – dziś pozostały po nim jedynie puste ściany pokryte graffiti.
Dostęp do środka jest łatwy – z boku budynku znajdują się dwa ogólnodostępne wejścia prowadzące na parter. Na terenie brak ochrony i monitoringu. Aby dotrzeć na miejsce, trzeba iść wzdłuż torów kolejowych lub przejść przez nie, co samo w sobie wymaga ostrożności.
Wnętrze składa się z kilku pomieszczeń na parterze, wszystkie są w stanie zaawansowanej dewastacji. Betonowe schody prowadzą na piętro, jednak pozbawione są poręczy, co zwiększa ryzyko upadku. Na górze znajduje się duży „balkon” – przestrzeń z widokiem na tory i okoliczną zieleń – oraz dwa dostępne dachy, które faktycznie stanowią strop parteru. Mimo iż oferują ciekawe widoki, trzeba tu zachować szczególną ostrożność – wysokość jest znaczna, a barier ochronnych brak.
Piwnica budynku od lat jest zalana i niedostępna. Miejsce bywa odwiedzane przez różne osoby, nierzadko podejrzane, dlatego planując eksplorację, warto iść w grupie i zachować czujność.