Niby opuszczony parking ale tak nie jest jak się dowiedziałem są tam zworzone wozy z całej Warszawy które tylko czekają by tam trafić. Niestety na teren nie mogłem wejść ze względu na kamery obok parkingu znajduję się straż pożarna więc tym bardziej jest niemożliwe wejście.
wystarczy przeskoczyć przez płot od strony opuszczonych budynków kamery są lecz raczej nikt na nie nie patrzy/ nie obchodzi ich parking bo siedzieliśmy tam z 20 minut i żaden się do nas nie pofatygował
fajny teren nie ma drzewa pokazanego na mapie nie ktore samochody zniknely ale wiekszosc zostala obok jest tez kolejny opuszczony teren w ktorym tez bylem
Powiem krótko po 3/4 miejsca zostały jedynie wspomnienia i bujna łąką, samochody są tylko od strony bramy straży pożarnej i niestety wejścia brak, załączam aktualne foto.
Miejsce zwiedzane w lutym 2021 roku, aktywne.
Wejście przez siatkę od wiaduktu aleji 4 czerwca. Na tyłach bez kamer, na przodzie gdzie oświetlenie są kamery - ale w dzisiejszych czasach maska na twarz i o ile nikt niczego nie rozkrada i nie demoluje, to można spokojnie pochodzić i popatrzeć. Nikogo nie zastaliśmy tam przez ok 2h, ale byliśmy w nocy.
Ostało się jeszcze sporo samochodów.
Miejsce ciekawe, jeśli ktoś lubi taki klimat.
Stan pojazdów w większości zły lub bardzo zły, choć są wyjątki, atrakcyjność na pewno nie jest sensacyjna. Dostęp przez dziurę w płocie od strony alei 4 czerwca 1989 roku.