Opis
Nie wiem, czy był częścią URSUSA, nie udało mi się znaleźć żadnych informacji o przeszłości obiektu. Dostęp bezproblemowy przez uszkodzone ogrodzenie od ulicy Chrościckiego przy skateparku za JRG. Wejście jest też od strony ul. Cykady, ale trzeba pokonać bramę. Wnętrza dość mocno zeksplorowane, także przez ASGiarzy, ale zajrzeć warto, choćby ze względu na pewną ilość artefaktów. Nie ma większych pułapek.
Zagrożenia
2 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/6
1/15
1/12
1/2
- Wejście jest najczęściej od strony skateparku przez dziurę w ogrodzeniu, trzeba ominąć bramę.
- W ogrodzeniu jest wiele innych wyłomów, są też wejścia od strony torów, od tyłu i od działek.
- Do hal prowadzi wiele otwartych wejść, a większość budynków jest dostępna.
- Na dach da się wejść w kilku budynkach, np. przez suwnicę i rozbite okno, po paletach lub po drabinie.
- Nowsze komentarze opisują trudniejsze wejście na dach głównej hali, bo drabina jest zardzewiała i chwiejna.
- Ochroniarz zwykle siedzi w budce przy głównej bramie, a większość odwiedzających go nie spotyka.
- Większość relacji opisuje go jako obojętnego, ale starsze komentarze wspominają ochroniarza z psem, który gonił zwiedzających.
- Teren jest oznaczony jako wojskowy, a ochroniarz ostrzegał, że może przyjechać Żandarmeria Wojskowa.
- Wojsko czasem urządza tu ćwiczenia, a w takich przypadkach zwiedzających wyprowadzano lub odsyłano.
- Co do kamer relacje się różnią: większość ich nie widziała, jeden komentarz mówi o kamerach tylko przy budce.
- Teren jest rozległy i składa się z kilku dużych hal oraz wielu budynków, w większości pustych.
- Zostały pojedyncze elementy, np. duży piec, maszyny, dźwigi szynowe i resztki mebli.
- Budynki niszczeją: odpada tynk, a w halach leży dużo potłuczonego szkła.
- Wewnątrz widać ślady ćwiczeń wojskowych, np. łuski, resztki po ładunkach i dziury w ścianach.
- Jest sporo graffiti i ślady po wcześniejszych odwiedzających.
- Największa hala jest głównym punktem zwiedzania, z klimatem post-apo.
- Z dachów rozciąga się widok na cały obiekt i na centrum.
- Są piwnice, a według jednego komentarza także ukryty bunkier.
- Miejsce jest dobre dla fotografujących graffiti, także wielkoformatowe.
- Na zwiedzanie warto zarezerwować od 2 do 4 godzin.
- Obchód ochroniarza zaczyna się podobno o pełnej godzinie i trwa 15-20 minut.
- Według relacji wojsko ćwiczy około godziny 16-17, a po 18 jest zwykle spokojnie.
- Na dach lepiej wejść wieczorem przy resztkach światła, bo w nocy mało widać.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 69 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Byłem dzisiaj wraz z znajomymi.
Wejście jest naprawdę banalne. Od strony skate parku jest ogromna dziura, a jak się poszuka to na lewo od niej jest jeszcze kilka wyłomów w ogrodzeniu.
Pierwszy budynek od wejścia jest mało interesujący. W środku prawdopodobnie jest melina bo znaleźliśmy kilka kanap plecaki i świeże jedzenie.
Drugi budynek jak i kilka kolejnych to inna bajka. Można znaleźć stare instalacje, czasami porozrzucane przedmioty, a nawet ocalałą dokumentację.
Nie udało nam się zwiedzić wszystkiego, mimo że byliśmy prawie 2h. Wypad na zwiedzenie całości zająłby prawdopodobnie około 3, może 4h.
Nie spotkaliśmy ochroniarza, nawet nie widzieliśmy jego budki. Spotkaliśmy jednak kilka innych "zwiedzających".
Sadząc po budowie budynków i instalacji w nich zamieszczonych w fabryce prawdopodobnie montowane były samochody, albo sadząc po przeszłości ursusa, traktory.
Miejscem wartym odwiedzenia jest dach drugiego budynku.
Warto polecić dla początkujących, ale starych wyjadaczy też powinien obiek zainteresować.
.No niestety :(.
.Nwm czy te kamery to prawda czy nie ale, ja tam byłem już 2 gi raz i ten ochroniaż mi jeszcze powiedział że jusz mnie tu raz widział . Dziwne bo jak byłem ostatnim razem to ja nikogo nie widziałem moze faktycznie mają tam kamery.Jak byłem tam 1raz to nawet nie wlazłem do zadnego budynku bo robiłem obchód . Szkoda bo mogłem wtedy wejśc od razu z grubej rury . XD
widać po nim że mega fkurwiony . Mowił ze ja byłem już dzisiaj 5 tą osobą która tam była . To teren wojskowy .Mówił mi że są tam kamery wszedzie i faktycznie są ukryte na drzewach .
Ja już jestem tam spalony. Ochroniarz to istny cham nawet nie da normalnie porozmawiać tylko wyzywanie radze tam wchodzić.