Zdjęcie dodane przez chceszpapieżoga123 · 22 dni temu
Opis
Ośrodek wypoczynkowy Dźwigar. Wejscie na teren z prawej strony ogrodzenia przez dziurę w kracie. Ośrodek jest nie pilnowany. Można poruszać sie swobodnie.
Obecnie nie ma prądu, a stołówka zosała opróżniona ze stolików i krzeseł. W innych pomieszczeniach zrobił się bałagan. Co dziwne tylko w biurze i kuchni, pomieszczenia gospodarcze wewnątrz nie zmieniły się.
Miejsca w okolicy do 20 km
1/13
1/5
1/15
1/10
1/5
1/13
- Wejście przez dziury w płocie/siatce lub uszkodzone miejsca ogrodzenia, czasem też przez główną bramę.
- Dostanie się na teren i do budynków zwykle nie wymaga siłowania się ani wspinaczki.
- Brak kamer i czujek na terenie.
- Sąsiedzi z pobliskich domów mogą zauważyć zwiedzających, więc zalecana jest ostrożność (np. nieświecenie latarką).
- Zdarza się przyjazd policji, ale można spokojnie odejść w las.
- W przeszłości w jednym z budynków (stróżówce) zadomowili się bezdomni.
- Obiekt stopniowo niszczeje z roku na rok, część relacji mówi o coraz gorszym stanie.
- Prąd na terenie został odcięty (podobno przecięto kable).
- Stołówkę opróżniono ze stolików i krzeseł, w biurze i kuchni panuje bałagan, ale pomieszczenia gospodarcze pozostały bez zmian.
- Kilkadziesiąt domków letniskowych w różnym stanie - część wciąż z meblami, pościelą, a nawet drobiazgami jak sól czy kalendarze, inne całkiem puste lub zdewastowane.
- Duży teren w lesie z licznymi domkami letniskowymi i głównym budynkiem/stołówką.
- Niektóre domki zachowały PRL-owski klimat z meblami, obrazami i osobistymi przedmiotami.
- W przeszłości działał tu basen, bar i wifi, gdy ośrodek jeszcze funkcjonował.
- Miejsce polecane szczególnie po zmroku dla lepszego klimatu.
- Warto sprawdzać kolejno domki, bo część bywa zamknięta, a część otwarta.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 26 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Lokalizacja przesuper. Piekny gesty las z ladnym niskim i nie wkurzajacym runem lesnym, super powietrze, cisza i spokoj. W okolicy mnostwo domkow letniskowych i sporo ludzi.
Na terenie obiektu mnostwo domkow i chyba wszystkie pozamykane, ale nie ma co sie oszukiwac... w srodku atrakcji pewnie i tak brak takze niech sobie tak ladnie stoja - samo chodzenie i bladzenie w srod nich daje juz duzo frajdy. Sytuacje ratuje jeden budynek glowny/stolowka.
Moim ulubionym artefaktem z obiektu byla zdecydowanie kartka z napisem od poprzedniego zwiedzajacego.
"ACHOJ/ACHUJ (nie pamietam dokladnie ;p) PRZYGODO - exploruj, ale nie niszcz ". Sorry jak przekrecilem. W kazdym razie zdecydowanie to sprawilo najwiekszy usmiech na mojej twarzy.
"za sciana" sasiedzi takze... ninja mode on.
Wejscie na teren oraz do samego obiektu nie wymaga brudzenia sie oraz gimnastykowania. Wystarczy cos delikatnie pchnac i jest sie w srodku (zalecam wiecej poszukac niz bezmyslnie uzywac sily).