Opuszczony zakład (chyba) kapci. W środku dużo różnych rzeczy zostawionych. Wejście dość trudne bo trzeba iść po dachu na którym jest się łatwo widocznym. Najlepiej iść nocą gdy nie ma ludzi
Wejścia z klatek schodowych na parter i I piętro są zabezpieczone. Tamtejsze hale wykorzystywane są jako magazyny przez jakieś firmy. Piwnice dostępne tylko pod samym budynkiem, gdyż boczne skrzydła zajmują firmy. Reszta, tj. piętra II-V i dach, jak na razie otwarte i oby tak zostało.
Wejście trudne, trzeba wspiąć się po drabinie i iść dachem do zakładu i przecisnąć się przez kratę w oknie na klatkę schodową. Wchodząc jest się bardzo widocznym, więc najlepiej przyjść w sobotę albo niedzielę żeby nie było pracowników pobliskich firm. Zakład jest świetnie zachowany, mnóstwo maszyn, butów, sznurówek i wkładek. Z dachu piękne widoki na góry. Świetne miejsce