Zdjęcie dodane przez scorpion.0008 · 5 miesięcy temu
Opis
jedyny obiekt którego jeszcze nie wyburzyli na terenie pzl wola został opuszczony na początku 2019 wejście od strony ulicy człuchowskiej zaraz przy torach
Zagrożenia
2 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/2
1/2
1/15
- Wejście od strony torów, przez dziurę w płocie lub uchyloną blachę/płytę
- W nowszych relacjach płoty i kraty są regularnie naprawiane i dziury zasypywane, dostęp bywa utrudniony
- Część osób zgłasza dodatkowy drut kolczasty na ogrodzeniu i informację o rzekomym terenie wojskowym
- Wejście do budynków przez okno lub otwartą bramę, na dach zwykle po drabinie
- Przez większość czasu brak ochrony, kamer i psów
- W nowszych komentarzach pojawiła się informacja o wykupieniu terenu przez firmę i regularnych obchodach ochrony
- Na miejscu i w okolicy często przebywa młodzież, czasem rozpalają ogniska, zdarzały się interwencje straży pożarnej
- Sporadycznie wspominana obecność policji, zwłaszcza przy większych grupach zwiedzających
- Wnętrza w większości puste, z fabrycznego wyposażenia niewiele zostało (metale, gaśnice, szafy elektryczne stopniowo znikały)
- Część piwnic bywa zalana
- Konstrukcja niszczeje, jedna z drabin na dach została zniszczona, zdarzały się zawalenia elementów budynku
- Dużo graffiti i śmieci wewnątrz
- Głównym atutem miejsca jest wejście na dach i widok z góry
- Wnętrza same w sobie uznawane za mało ciekawe, miejsce raczej do zaliczenia przy okazji
- Miejsce polecane bardziej jako dodatek przy okazji zwiedzania innych obiektów niż cel sam w sobie
- Niektórzy zwiedzali w nocy, licząc na mniejszy ruch ludzi
- Warto uważać podczas wchodzenia na dach, zdarzają się niebezpieczne dziury i chwiejne drabiny
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 48 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Byłem tam,i wydać że po każdym "Urbexowiczu" jest coraz więcej utrudnień
Były kraty,do których dodali płot ze słabego metalu,którym osłania się tereny budowy.
Gdy ktoś ten płot w którymś miejscu zniszczy,to za kilka dni to naprawiają jeszcze grubszą warstwą
Na górze w większości miejsc jest drut kolczasty,nie wiadomo czy tandetny,czy też prawdziwy rażący prądem.
Jest napisane,że jest to teren wojskowy,i wejście
Wejście odchylonym kawałkiem blachy, idąc Człuchowską po prawej stronie terenu (wzdłuż torów).
Miejsce puste, ale ma swój klimat, bardzo przyjemne, zerowa ochrona, brak kamer itp. Widzieliśmy inną grupę zwiedzających, więc pewnie miejsce całkiem popularne. Sąsiedzi raczej bez upierdliwości. Polecam.