Zdjęcie dodane przez dixx3n · 13 dni temu
Opis
jedyny obiekt którego jeszcze nie wyburzyli na terenie pzl wola został opuszczony na początku 2019 wejście od strony ulicy człuchowskiej zaraz przy torach
Zagrożenia
2 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/2
1/2
1/15
- Wejście utrudnione przez podwójne ogrodzenie, kraty i miejscami drut kolczasty, ale co jakiś czas pojawiają się nowe dziury lub przejścia
- Najczęściej wchodzi się od strony torów kolejowych, dziurami w płocie lub uchyloną blachą
- Część otworów jest regularnie łatana po każdym wejściu, inne pozostają otwarte przez dłuższy czas
- Ostatnio teren nie jest już pilnowany, chyba że w pobliżu odbywa się koncert
- Wcześniej brak ochrony, kamer i psów, ale po wykupieniu terenu przez firmę pojawiła się ochrona robiąca regularne obchody
- Kamer nadal nie zauważono
- Czasem w pobliżu kręcą się grupy nastolatków, bezdomni lub osoby libujące się alkoholem/narkotykami, zazwyczaj niegroźne, ale zdarzały się incydenty z bronią palną i racami
- Policja i straż pożarna czasem przyjeżdżają w reakcji na ogniska lub duże grupy na dachu
- Teren składa się z dwóch pustych budynków - dużej hali i mniejszego, piętrowego budynku z piwnicą
- Z wyposażenia (szafy elektryczne, gaśnice, metale) prawie nic nie zostało, obiekt jest systematycznie plądrowany
- Piwnice bywają częściowo zalane
- Część drabin i wejść na dach jest zniszczona lub bardzo chwiejna
- Wewnątrz dużo śmieci i graffiti
- Główną atrakcją jest wejście na dach dużej hali z ładnym widokiem na okolicę
- Mniejszy budynek jest ciekawszy pod względem graffiti i zachowanych detali z czasów PRL
- Sama zawartość budynków jest uboga, miejsce bywa oceniane jako dobre głównie 'przy okazji' innych eksploracji
- Warto uważać na dziury w podłogach i chwiejne drabiny przy wchodzeniu na dach
- Obok terenu powstał park z dinozaurami, a sąsiedztwo jest raczej spokojne
- Miejsce bywa polecane jako łatwe na pierwszy urbex
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 49 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Byłem tam,i wydać że po każdym "Urbexowiczu" jest coraz więcej utrudnień
Były kraty,do których dodali płot ze słabego metalu,którym osłania się tereny budowy.
Gdy ktoś ten płot w którymś miejscu zniszczy,to za kilka dni to naprawiają jeszcze grubszą warstwą
Na górze w większości miejsc jest drut kolczasty,nie wiadomo czy tandetny,czy też prawdziwy rażący prądem.
Jest napisane,że jest to teren wojskowy,i wejście
Wejście odchylonym kawałkiem blachy, idąc Człuchowską po prawej stronie terenu (wzdłuż torów).
Miejsce puste, ale ma swój klimat, bardzo przyjemne, zerowa ochrona, brak kamer itp. Widzieliśmy inną grupę zwiedzających, więc pewnie miejsce całkiem popularne. Sąsiedzi raczej bez upierdliwości. Polecam.