jedyny obiekt którego jeszcze nie wyburzyli na terenie pzl wola został opuszczony na początku 2019 wejście od strony ulicy człuchowskiej zaraz przy torach
Bardzo dobre miejsce,ale wejście do niego jest praktycznie niemożliwe
Byłem tam,i wydać że po każdym "Urbexowiczu" jest coraz więcej utrudnień
Były kraty,do których dodali płot ze słabego metalu,którym osłania się tereny budowy.
Gdy ktoś ten płot w którymś miejscu zniszczy,to za kilka dni to naprawiają jeszcze grubszą warstwą
Na górze w większości miejsc jest drut kolczasty,nie wiadomo czy tandetny,czy też prawdziwy rażący prądem.
Jest napisane,że jest to teren wojskowy,i wejście
2 puste hale jedna ma piwnice. jak tam bylem w lato to nie bylo ochrony. zero wyposazenia spot raczej do posiedzenia nic nie robienia niz faktycznego urbexowania
Two empty buildings, no security. Surrounded by fence, but there's a hole on the railroad side, using which you can enter. Easy access to the roof on the northern building. There are no stunning views from this place, but still, rooftop is the most interesting part of this site. (imho ofc)
2 budynki, pierwszy to hala z mozliwoscia wejscia na dach z dosc ciekawym widokiem, drugi to bardziej cos w stylu budynku logistycznego, bardziej uzytkowego lecz i tak nic ciekawego, strikte tu nie warto przyjezdzac najlepiej przy okazji
bardzo latwe wejscie, troche ruina (nic tam nir ma) ochorny raczej nie ma ale jesli stoi jakies auto to radze nie wchodzic dalej. na dach raczej nie da sie już wejść.
Wejście odchylonym kawałkiem blachy, idąc Człuchowską po prawej stronie terenu (wzdłuż torów).
Miejsce puste, ale ma swój klimat, bardzo przyjemne, zerowa ochrona, brak kamer itp. Widzieliśmy inną grupę zwiedzających, więc pewnie miejsce całkiem popularne. Sąsiedzi raczej bez upierdliwości. Polecam.
Byłem dnia 9 czerwca 2024 koło godziny 19.30 wraz z kolegą wejście jest bez problemowe da się wejść od tyłu przez uchyloną płytę lub od samego przodu prze otwartą na ościeże główną bramę jak byliśmy to kręciło się tam parę lokalnej młodzieży która dokonywała aktu deskrypcji na leśnym z filarów w małej hali rozwali cały belkę z cegieł i runęła na ziemię ogólnie w dużej hali w środku nic niema ale jest drabina na dach w małej hali jest więcej pomieszczeń ale są puste na dach też da się wejść ale trzeba się wspinać w środku po oknach i podciągać lekko w każdym razie jest to trudniejsze ale w dużej hali jest lepsze wejście i lepszy widok ogólnie wszyscy ludzie spoko mili pokazali wejścia i tak dalej jedyną atrakcją w tej miejscówce to dach dużej hali więc jak ktoś ma niedaleko to warto odwiedzić albo przy okazji zwiedzania innych miejsc.
My żadnej ochrony ani policji nie spotkaliśmy ale mówili nam że policja czasem przyjeżdża jak na przykład 15 osób na dachu siedzi to ktoś po policję może zadzwonić
wejscie proste po drabinie na wyzszy budynek jesli chce sie wejsc na dach. nizszy jest fajniejszy w srodku jesli o graffiti chodzi ale tam wejscie na dach zostalo juz zniszczone. po drugiej stronie torow jest liceum wiec sporo sie kreci glownie dzieciakow dzisiejsza grupka postanowila rozpalic "ognisko" tuz obok i przyjechaly dwa wozy strazackie. inne dzieciaki mowily ze tu tak ktos robi co tydzien ale niepotwierdzone info
Bardzo łatwe wejście miejsce godne polecenia w środku nie ma za dużo rzeczy ale jest fajny klimat jest na miejscu sporo ludzi ale wszyscy byli mili jedna drabina mocno się buja ale to nie przeszkadza podczas wejście fajnie ktoś przemyślał bo pod drabinami stają kosze ze sklepów żeby było łatwo wejść
Łatwy dostęp od strony torów, trzeba uważać na dziury, miejsce raczej puste ale można wejść na dachy i jest fajny widok, na miejscu trochę ludzi ale wszyscy spoko :)
Miejsce fajne, są dwa budynki jednen większa hala drugi piętrowy budynek. Niestety w środku nic nie ma ale jest sporo miejsca na grafiti. Wejść na dach bardzo łatwo, jedyne na co trzeba uważać to dziury w tym piętrowym budynku bo jest ich kilka i można spaść. Wejście bardzo łatwe bo wystarczy przejść przez dziurę w płocie. Nikogo nie spotkaliśmy ale pewnie dlatego że byliśmy o 3 w nocy.
Super miejsce sa dwa budynki jeden to wielka hala a dopiero ten drugi z pietrami na drugim wchodzilam na dach i bylo spoko mozna zejsc tez do piwnicy bylam tam kilka razy ochrony nigdy nie spotkalam nie spotkalam bezdomnych jedyne co to nastolatkow ale oni byli spoko jakby to oni robia tam ognisko ale dobra i teraz juz jie ma żądnych rzeczy a przynajmniej ja nie widzialam wszystko bylo porozwalane smieci itp
Stan na 14.07.2023
da się na spokojnie wejść przez dziurę w płocie, w środku kompletnie pusto nic ciekawego, jedynie warto sobie wejść na dach, ale jakiś super widoków tam nie ma. Na dachu spotkaliśmy ćpunów, ale byli mili. Można odwiedzić ale to przy okazji jeśli w ogóle.
[5.04.2023] Miejsce jak najbardziej aktywne, natomiast wokół kręci się dużo nieciekawych osób, bardzo trzeba na nich uważać - grupka ludzi rozpalała obok duży ogień, napotkałxm też grafficiarza. Wejście przez okno od strony furtki, lub z tyłu normalnie przez drzwi. Najbardziej imponującą częścią tego miejsca jest dach, z którego rozciąga się super widok. Mimo tego, w środku znajduje się mnóstwo śmieci, nie pozostało praktycznie nic z wyposażenia fabryki. Drugi budynek pusty i nudny, ogólnie miejsce raczej do zahaczenia, choć dla fanów graffiti na pewno warto:)
Byłam w grudniu i trafiłam na grupkę odpalającą race w piwnicy i ganiającą się po budynku, a innym razem na grupę bawiącą się bronią palną, więc akurat tam serio trzeba uważać na ludzi
Bardzo polecam odwiedzić miejsce, co prawda w halach nic nie ma ale mimo wszystko robią wrażenie. Wejście na dach również możliwe a z góry mega fajny widok. Ogółem miejsce 11/10
Ahh Blue Box... Zdecydowanie dla miłośników otwartych przestrzeni. Wnętrza przepastne i puste, pełne graffiti. Z dachów rozciągają się widoki na niegdyś usypane gęstym industrialem równiny oraz na powstające wokół Szanghaje. Fajny jest też mostek nad torami obok oraz wielka wypłukana przez opady dziura pod płotem. Polecam, o tak.
(07.07.2022) Trzeba wejść po ogrodzeniu od strony torów, dalej jedyną przeszkodą są liczne błotka. Miejsce przyjemne, ale wiele do zwiedzania nie ma. Fajnie siedzi na daszku i w sumie tyle
Miejsce genialne! Niestety aby tam wejść trzeba przejść przez dwa płoty :/ wszystkie dziury które były zostały załatane kratami... Na szczęście w jednym miejscu (przy torach) jest wejście po takich kratach... Drugi płot można pokonać przechodząć przez dziurę w płocie a dalej to tylko zostało zwiedzać! W pierwszej hali (po lewej) praktycznie nic tam nie ma tylko wejście na dach po drabinie za to w drugiej hali jest wiele pomieszczeń jak i również wejście na dach (osobiście polecam wchodzić na dach w tym drugim, ponieważ jest tam bezpieczniej) ochrony nie ma, czujek ruchu też nie ma kamer pewnie też nie ma więc spoko! Polecam obiekt bardzo
Fajna miejscówka. Spokojna. 0 bezdomnych . Można wejść na dach drabinkami .
Dużo graffiti, bez ochrony , łatwe wejście, piwnice są prawie zawsze zalane.
Żadnej z gaśnic już nie ma, tylko są stare naklejki . Na terenie fabryki mogą sobie czasami chodzić ludzie z psami.
Data Urbexu - 21.08.21
Prawie wszystko co miało wspólnego z metalem stamtąd zniknęło a mówię prawie bo zostały 3 gaśnice i gdzie nigdzie kable jeszcze z przełącznikami i wsumie drabiny na dach , oprócz tego niektóre pomieszczenia są dalej opisane w jednym z pomieszczeń tego niższego budynku można jeszcze znaleźć na ścianach oryginalne napisy co tam się znajdowało i faktycznie jedno pomieszczenie w piwnicy zalane ale tak poza tym to nawet fajnie. Jeden z pokoi na piętrze nawet dobrze się zachował pod względem oświetlania i sufitu taki wystrój typowo peerelowski, hale na szafy prądotwórcze robią wrażenie. Drugi budynek fajny całkiem pokaźnych rozmiarów hala, wejście na dach możliwe po drabinie widoki fajne. W skrócie miejsce polecam.
Obecnie niewiele tu zostało, są dwa budynki - jeden to spora hala, natomiast drugi składa się z parteru, piętra i piwnicy. Dużo puszek po farbie i napojach, niektóre pomieszczenia w piwnicy zalane.